Wrocławscy policjanci ruchu drogowego z pomocą potrzebującemu – człowiek zawsze na pierwszym miejscu
Policjanci z Wrocławia pomogli mężczyźnie na wózku inwalidzkim, któremu na środku jezdni rozładował się akumulator. Odwieźli go bezpiecznie do domu. Zobacz, jak służba to nie tylko mandaty!
Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego we Wrocławiu po raz kolejny udowodnili, że w ich pracy najważniejszy jest człowiek. Podczas zabezpieczania zdarzenia drogowego na osiedlu Kiełczowskim otrzymali zgłoszenie o osobie z niepełnosprawnością, która znalazła się w opresji.
Na miejscu okazało się, że mężczyzna poruszający się na wózku inwalidzkim wracał z zakupów, gdy nagle na środku jezdni rozładował się akumulator jego pojazdu. Nie mógł samodzielnie kontynuować podróży, a dodatkowo tego dnia temperatura sięgała blisko 30 stopni Celsjusza, co stanowiło poważne zagrożenie dla jego zdrowia.
Dwaj policjanci – asp. Wojciech Mik oraz mł. asp. Jacek Czubak – postanowili nie pozostać obojętni. Natychmiast pomogli mężczyźnie, prowadząc jego wózek i odprowadzając go bezpiecznie do miejsca zamieszkania. Za tę pomoc funkcjonariusze otrzymali podziękowania zarówno od samego mężczyzny, jak i od jego sąsiadów.
Taka sytuacja pokazuje, że policjant ruchu drogowego to nie tylko ktoś, kto kontroluje prędkość, bada trzeźwość kierowców czy wystawia mandaty. To przede wszystkim człowiek, który każdego dnia jest tam, gdzie potrzebna jest pomoc.
Policyjna służba to także empatia, wrażliwość i gotowość do niesienia pomocy – nawet gdy nie wynika to wprost z realizowanych zadań. Dla funkcjonariuszy najważniejsze jest bezpieczeństwo i dobro drugiego człowieka, bo za każdym zdarzeniem, interwencją czy kontrolą zawsze stoi człowiek.
Źródło: policja.gov.pl